Honorowe miejsce w Chlebowej Chacie w Górkach Małych jest piec. Marian i Jadwiga Dudysowie wypiekają w nim chleb. Korzystają z tradycyjnego, znanego od stuleci przepisu. Zaczyn to resztki ciasta z poprzedniego pieczenia, dodaje się do niego ziemniaki po to, żeby chleb trzymał wilgoć. Takie pieczywo nadaje się do jedzenia nawet przez trzy tygodnie. Dudysowie pieką też podpłomyki, do których podają masło i smalec domowej roboty. Zachwyceni turyści opowiadają, że takich smakołyków w życiu nie jedli.
Prezentacje: zapoznanie z podstawowymi zbożami i ich zastosowaniem, oglądanie maszyn dawniej wykorzystywanych przy uprawie i obróbce ziarna (od ziarenka do bochenka), omawianie procesu powstawania masła i twarogu oraz sprzętów do tego wykorzystywanych, omawianie pozyskiwania miodu, pokaz sprzętu pasiecznego i ciekawostki z życia pszczół, próby młócenia cepami, mielenie zboża na żarnach, osiewanie mąki, formowanie oraz wypiek podpłomyków, degustacja podpłomyków z: masłem, miodem lub smalcem, kawa zbożowa z mlekiem, oddzielanie śmietany od mleka, ubijanie masła produkcja twarogu, degustacja wytworzonych produktów.
Prezentacje należy uzgadniać telefonicznie. 4 zł/os. około 1 godz. 12 zł/os. około 2 godz. 18 zł/os. około 3 godz.







Cóż za wspaniały dom i pomysł na życie! Muszę ci się pochwalić, że też piekę domowy chleb i wielu moich znajomych także. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTa chata stoi przy drodze jest to specjalny wypiek chleba z tradycjami ,przyjeżdzaja wycieczki nawet dzieci pieką chleb ,ja też piekę chlebek co jakis czas ale ten jest wyjątkowy pozdrawiam
UsuńRóżo, jestem zachwycona właścicielami chlebowej chaty i Twoim postem.
OdpowiedzUsuńPiękne.
Ja też piekę chleb.
Serdecznie pozdrawiam:)
Właściciel pan Marian pochodzi z mojej miejscowości obecnie mieszka z zoną w Górkach i pracują w Chlebowej Chacie serdeczności pozdrawiam
UsuńBardzo piękne jest to nowe czołowe zdjęcie.
OdpowiedzUsuńWiele osób piecze chleb w domu i stało się to już starą- nową tradycją i przyznaję , że ta Chata spełnia świetne zadanie edukacyjne, szczególnie dla dzieci. Wyciagamy chleb ze starego kaflowego pieca... no i pewnie, że taki cieplutki lepiej smakuje. :)
Ja osobiście chleba w domu nie piekę, ponieważ do piekarni mam rzut beretem. :)
Pozdrawiam serdecznie.
Kochana to jest w ,,piekarnia chleba na bieżaco'' wykonywana praca od postaw edukacyjna jak piszesz ,wycieczki organizowane poszczególne czynności zależy kiedy i której porze roku nawet p.Dudys w stodole z dziećmi młóci pszenice...ja od czasu do czasu upiekę chlebek serdeczności pozdrawiam
UsuńNo, nie ...
OdpowiedzUsuńTakie wpisy to powinno się czytać po sutym obiedzie, a nie przed nim.
Ten chlebek pachnie mi przez ekran komputera!
Wyobrażam sobie ten zapach w realu, no i ten smak niepowtarzalny.
Ja nie piekę chlebka, ale musi być dobry.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Masz rację Jolanto zapach pieczonego i wyjętego chleba z pieca jest niesamowity i pachnący a skórki tak wspaniałe mniam ,mniam pozdrawiam
UsuńWspaniałe miejsce. Właśnie tak powinno się edukować dzieci, to najlepsza lekcja historii. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo mało takich edukacyjnych pomysłów na zastosowanie praktyki z teorią i ciekawością jak zainteresować dzieci pokazać jak i co się robi serdecznie pozdrawiam
UsuńO jejku, ale mi zapachniało świeżym chlebkiem i masełkiem...
OdpowiedzUsuńŚliczne fotki i dzieci, które dostały kawałek historii.
Pozdrawiam serdecznie.
ZAPACHNIAŁO ,zapachniało dzieci na pewno były zadowolone z nowych doswiadczen pozdrawiam
UsuńCiekawy sposób na życie i zarabianie pieniędzy.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Zgadzam się z Tobą Anno ciekawy i pachnący chlebem pieniążek a ile radości z wykonywanej pracy milej niedzieli pozdrawiam
UsuńW sobotę przyjeżdża rodzinka. Pojedziemy tam, tym bardziej,że to bliziutko. Dawno nie jadłam domowego chleba. Serdeczności Różo.
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam chlebek wspaniały a podpłomyki kuszace smacznego serdeczności pozdrawiam
OdpowiedzUsuń